Analizy i raporty

Podsumowanie listopada 2025 na rynku diamentów

1 grudnia, 2025
W listopadzie rynek diamentów pozostał pod presją sprzedających, która ponownie koncentrowała się w kategorii małych diamentów – indeksy RAPI dla diamentów 0,3- oraz 0,5-karatowych spadały o, odpowiednio, 6% oraz 5,1%, podczas gdy ceny dużych diamentów pozostały stabilne. Dodatkowo, dalej utrzymywała się duża różnica między cenami diamentów w USA a diamentami indyjskimi, ze względu na obowiązujące wciąż bardzo wysokie cło 50-procentowe na indyjskie towary. USA w tej kwestii, mimo ustępstw ze strony Indii, nie były jeszcze skore do negocjacji. Natomiast dograno zmniejszenie cła na szwajcarskie towary z 39% do 15%, co wpłynie jednak przede wszystkim na rynek luksusowych zegarków.

Na rynku wyraźnie widać premiumizację i preferencję w kierunku dużych diamentów – w tym segmencie także konkurencja ze strony diamentów laboratoryjnych jest niższa, bowiem bardziej liczy się czynnik prestiżu, którego diamenty LGD nie posiadają. Natomiast w kategoriach bardziej budżetowych konkurencja ta jest znaczna.

Choć w listopadzie sprzedaż detaliczna na amerykańskim rynku osiągnęła wysoki poziom, dzięki wolumenowi zakupów związanych z Black Week, nie możemy tracić z oczu tendencji spadku cen diamentów małych rozmiarów. Trend ten pozwala przypuszczać, że i w grudniu może utrzymać się podobny rozkład rynku, z wyraźną preferencją dużych kamieni.

Treść dostępna tylko dla subskrybentów newslettera 301Carats

Zyskaj natychmiastowy dostęp do pełnej treści oraz ekskluzywnych materiałów i analiz dostępnych wyłącznie dla subskrybentów. Wysyłamy tylko wartościowe informacje i ekskluzywne oferty - bez spamu.

Loading...

Negocjacje z Rosją – jaki może to mieć wpływ na rynek diamentów?

Sankcje nałożone na rosyjskie diamenty od 2022 roku znacząco zmieniły globalny krajobraz branży. Restrykcje państw G7, wymierzone głównie w Alrosę – jednego z największych producentów diamentów na świecie – objęły zarówno surowe, jak i oszlifowane diamenty, co zaburzyło dotychczasowy system dostaw i wymusiło na firmach rozwój bardziej transparentnych łańcuchów wartości. Jednocześnie restrykcje stały się impulsem do wprowadzenia nowych standardów śledzenia pochodzenia diamentów, które w wielu krajach zaczęły pełnić funkcję kluczowego narzędzia compliance.

Artykuł The Diamond Press (Diamond Trade on Notice as Russian Sanctions May Ease) zwraca uwagę, że obecnie pojawiają się sygnały sugerujące możliwość złagodzenia lub częściowego zniesienia sankcji wobec Rosji. W tle pojawia się wizja politycznych rozmów i potencjalnych porozumień (tu sytuacja zmienia się dynamicznie, więc warto mieć na uwadze spekulacyjny charakter tych przemyśleń), które mogłyby doprowadzić do stopniowego przywrócenia dostępu rosyjskich diamentów na rynki zachodnie. Gdyby taki scenariusz się zrealizował, globalny rynek diamentów mógłby szybko odczuć skutki ponownego napływu surowców z Rosji, która przed wybuchem wojny odpowiadała za około jedną czwartą światowej produkcji.

Powrót Alrosy do pełnej aktywności eksportowej miałby istotny wpływ na ceny i podaż. Po okresie ograniczeń, który przyniósł niedobory i zwiększoną presję na alternatywnych producentów, większa podaż mogłaby spowodować spadek cen surowców. To z kolei przyniosłoby korzyści producentom biżuterii oraz detalistom, ale jednocześnie zagroziłoby pozycji firm, które próbowały zbudować przewagę w okresie nieobecności rosyjskich diamentów na głównych rynkach. Próbowały, ale wielu z nich się nie udało i cierpią już teraz na problemy płynnościowe. Równocześnie zmieniłaby się dynamika handlowa – uproszczeniu uległyby łańcuchy dostaw, odciążone z konieczności stałego omijania rosyjskiego surowca.

Zniesienie sankcji nie rozwiązałoby jednak problemów natury reputacyjnej. Nawet jeśli handel rosyjskimi diamentami stałby się ponownie legalny, część marek i konsumentów mogłaby odnosić się do nich z rezerwą z powodów etycznych lub politycznych. W rezultacie znaczenie traceability mogłoby utrzymać się na wysokim poziomie, a pełna transparentność pochodzenia stałaby się warunkiem niezbędnym do ponownego wprowadzenia rosyjskich kamieni na najbardziej wymagające rynki.

W praktyce rynek stoi dziś przed dwoma równoległymi wektorami: możliwością odblokowania podaży z Rosji oraz trwałą transformacją standardów etycznych i technologicznych, które sankcje zapoczątkowały. To właśnie napięcie między zmianą polityczną a rosnącymi wymaganiami dotyczącymi odpowiedzialnego pozyskiwania surowców będzie w najbliższych latach determinować kierunek rozwoju globalnego handlu diamentami.

Natomiast w kwestii zniesienia sankcji na rosyjskie diamenty – najpierw musiałaby zakończyć się agresja tego państwa na Ukrainę, a w dalszej kolejności, zapewne w toku negocjacji, byłyby znoszone kolejne sankcje. Będzie to więc zapewne proces ewolucyjny, a nie rewolucja i szybki powrót do stanu sprzed lutego 2022 r. Zresztą, nawet wątpliwy do przyjęcia plan D. Trumpa zakłada stopniowe i selektywne znoszenie sankcji.

Normalizacja rosyjskich dostaw rodzi także pytania o status diamentów wydobytych i sprzedanych w okresie sankcji, co ponownie podkreśla znaczenie weryfikacji pochodzenia. W efekcie trwalszym następstwem sankcji może okazać się rozwój rozbudowanego systemu nadzoru nad łańcuchem dostaw.

Pewna obniżka stóp w USA, odbicie konsumenta w Hongkongu

Zamknięcie amerykańskiej administracji spowodowane tarciami politycznymi między Demokratami a Republikanami zostało zakończone, przynajmniej do stycznia, prowizorycznym porozumieniem. Tegoroczny shutdown był rekordowo długi, przez co rynek musiał żyć z niepełnym obrazem amerykańskiej gospodarki. Shutdown był też na tyle długi, że dane dopiero zaczynają napływać i np. nie ma jeszcze aktualnych odczytów z rynku pracy, a jedynie ukazał się raport za wrzesień, mało inspirujący jeśli chodzi o kreację miejsc pracy. Dodatkowo, indeksy koniunktury, typu ISM czy Chicago PMI, a także zaufania konsumentów, rozczarowały.

W tle jest też przyszłoroczna zmiana na stanowisku szefa Fed. Ma nim, wg aktualnych i bardzo prawdopodobnych spekulacji, zostać K. Hasset, aktualny szef doradców ekonomicznych prezydenta Trumpa. Budzi to uzasadnione obawy co do niezależności nowego szefa Fed – otwarcie popiera on mocne obniżki stóp, dokładnie powtarzając retorykę D. Trumpa. Oczywiście, Fed podejmuje decyzje kolegialnie, jednak jego wybór osłabiłby wiarygodność tej instytucji i wpłynął na gorsze postrzeganie amerykańskiego dolara.

Natomiast i bez zmiany na stanowisku szefa Fed, grudniowa decyzja o stopach procentowych (zapadnie już 10 grudnia) niemal na pewno przyniesie kolejną ich obniżkę o 25 pb. Scenariusz ten wspierany jest przez obawy o rynek pracy i globalną dezinflację. W tym momencie kontrakty na stopy procentowe wskazują na niemal pewną obniżkę stóp.

Dla amerykańskiego konsumenta to dobre wiadomości. Kolejna obniżka stóp, a w perspektywie 2026 r. kolejne obniżki, przy stabilnej inflacji, zwiększać będą skłonność do konsumpcji, oczywiście przy założeniu, że sytuacja na rynku pracy ulegnie poprawie. Póki co dane o sprzedaży detalicznej publikowane są z opóźnieniem i dysponujemy odczytem za wrzesień, który był na zgodnym z oczekiwaniami poziomie 4,3% r/r.
Wykres 1. Sprzedaż detaliczna w USA w ujęciu rocznym.
Pierwsze podsumowania wydatków związanych z Black Week (szczegóły prezentowane w dalszej części raportu) potwierdzają wysoką skłonność Amerykanów do konsumpcji i rekordy sprzedażowe. Dla rynku jubilerskiego to dobry prognostyk.

W najbliższych dniach zostanie opublikowany wskaźnik inflacji CPI, bo póki co dysponujemy tylko wrześniowym odczytem. Od lipca inflacja rośnie, do 3% w ujęciu rocznym we wrześniu, ale to i tak niższa trajektoria wzrostu niż zakładali analitycy. Póki co nie jest to problemem w obniżkach stóp, chociaż Fed cały czas wystrzega się oznajmienia, że jest to cykl obniżek.
Wykres 2. Inflacja CPI w USA w ujęciu rok do roku
Najbliższa decyzja FOMC, która zapadnie 10 grudnia, wydaje się być formalnością. Obniżka o 25 pb. na ten moment jest pewna, a istotniejsza będzie retoryka płynąca z przekazu komunikatu po posiedzeniu oraz samej konferencji prezesa J. Powella. W grudniu poznamy też najnowsze projekcje makroekonomiczne od Fedu, co dodatkowo będzie wspierać wartość prognostyczną grudniowego posiedzenia.
Wykres 3. Raport ADP (zmiana zatrudnienia w amerykańskim sektorze prywatnym).
Bolączką amerykańskiego rynku pozostaje rynek pracy, aczkolwiek jest to wiedza oparta na nieoficjalnych danych, bowiem raport Departamentu Pracy został opublikowany za miesiąc wrzesień. Natomiast, posiłkując się raportami prywatnej agencji ADP, po raz kolejny widać słabość rynku pracy, bo w listopadzie, zamiast kreacji miejsc pracy w sektorze prywatnym, pojawił się ich spadek o 32 tys. Póki co nie jest to groźne, ale jeśli sytuacja nie będzie się poprawiać, zacznie to w końcu rzutować na wzrost bezrobocia, a to z kolei przełoży się na gorsze nastroje konsumentów oraz ich siłę nabywczą.

Poza USA zwraca też uwagę kolejny dobry odczyt sprzedaży detalicznej w Hongkongu. W październiku sprzedaż dóbr luksusowych trwałych wzrosła dzięki rosnącej pewności konsumentów i stałemu napływowi turystów. Przychody z biżuterii, zegarków i cennych upominków zwiększyły się o 10% r/r do 4,94 mld HKD (634,4 mln USD), co oznacza szósty z rzędu miesiąc wzrostu. Odbicie azjatyckiego popytu byłoby korzystnym czynnikiem dla rynku diamentów.

Tendencje z października pogłębione – słabość małych kamieni

W listopadzie na rynku diamentów miały miejsce podobne ruchy jak w październiku, z wyraźną segmentacją rynku. Podaż koncentrowała się na małych rozmiarach i tu nastąpiło jeszcze przyspieszenie tempa spadków. Indeks RAPI dla diamentów 0,3-karatowych spadł w listopadzie o 6%, a dla 0,5-karatowych o 5,1%. Im większy rozmiar diamentu, tym lepiej. Indeks RAPI dla diamentów 1-karatowych spadł o 2,6%, a dla diamentów 3-karatowych minimalnie, bo o 0,1%, wzrósł. Ten segment, jako jedyny w tym roku, utrzymuje też swoją wartość licząc od początku 2025 r. Dealerzy raportują, że sytuacja cenowa w Indiach jest dużo gorsza niż w USA, gdyż presja ze strony wysokich 50-procentowych ceł oddziałuje negatywnie na tamtejszy rynek.

Cennik Rapaport Price List, po październikowych obniżkach cen dla niektórych kategorii, w listopadzie już nie uległ zmianie. Rapaport rzadziej dokonuje zmian w cenniku, chcąc wprowadzić na rynek większą stabilność.

Wskazania indeksów RAPI potwierdzają zmiany indeksy IDEX. W ujęciu zagregowanym spadł on o 1,9%, przy sporej zmienności dla poszczególnych kategorii masy. Indeks IDEX dla diamentów 0,5-karatowych spadł o 4,6%, co pokazuję skalę przecen w segmencie małych kamieni. Natomiast większe rozmiary pozostały bardziej stabilne – indeks IDEX dla diamentów 3-karatowych spadł o 0,4%, dla 5-karatowych o 1,1%, a dla 4-karatowych pozostał bez zmian.

Amerykanie w Black Week skonsumowali więcej niż oczekiwano

Podczas długiego weekendu związanego ze Świętem Dziękczynienia i sprzedażowym rajem (Black Week) zakupy zrobiło 202,9 mln konsumentów — aż o 16 mln więcej, niż prognozowała National Retail Federation (NRF), i najwięcej w historii badania. To wzrost wobec 197 mln rok wcześniej oraz poprzedniego rekordu 200,4 mln z 2023 r. Wcześniejsze szacunki NRF mówiły o 186,9 mln kupujących.

Liczba klientów odwiedzających sklepy wzrosła o 3% r/r do 129,5 mln, a kupujących wyłącznie online — o 9% do 134,9 mln. NRF podkreśliła, że rekordowe zainteresowanie wynika z koncentracji konsumentów na atrakcyjnych promocjach i chęci nadania świętom większego znaczenia.

Black Friday pozostał najpopularniejszym dniem zakupów – 80,3 mln osób kupowało stacjonarnie, a 85,7 mln online. W sobotę sklepy odwiedziło 62,7 mln klientów (więcej niż rok wcześniej), a niedziela przyciągnęła rekordowe 32,6 mln. Cyber Monday był drugim najpopularniejszym dniem zakupów online — 75,9 mln kupujących wobec 64,4 mln rok temu.

96% konsumentów kupiło produkty związane ze świętami, wydając średnio 338 USD — o 22 USD więcej niż rok wcześniej i to drugi najwyższy wynik w historii. NRF przewiduje, że sprzedaż w listopadzie i grudniu wzrośnie o 3,7–4,2% r/r i po raz pierwszy przekroczy 1 bln USD.

Podobnie rekordowe szacunki dotyczą samej sprzedaży online, którą monitoruje Adobe. Konsumenci wydali 11,8 mld USD na zakupy online w Black Friday, ustanawiając nowy rekord i przewyższając prognozę Adobe.

Zakupy mobilne zyskały na znaczeniu — 55% transakcji e-commerce pochodziło z urządzeń mobilnych, co dało 6,5 mld USD sprzedaży, o 10% więcej niż rok wcześniej. Adobe wskazuje, że urządzenia mobilne sprzyjają zakupom impulsywnym.

Rekord padł także w Święto Dziękczynienia: wydatki online wzrosły o 5% do 6,4 mld USD, minimalnie powyżej prognoz. Z kolei w Cyber Monday konsumenci wydali 14,25 mld USD online — więcej, niż początkowo prognozowało Adobe. Sprzedaż wzrosła o 7% rok do roku, przekraczając oczekiwany 6% wzrost do 14,2 mld USD.

Adobe przewiduje, że w całym sezonie świątecznym (1.11–31.12) sprzedaż online osiągnie 253,4 mld USD, co oznacza 5% wzrost.

Tendencje z października pogłębione – słabość małych kamieni

W listopadzie na rynku diamentów miały miejsce podobne ruchy jak w październiku, z wyraźną segmentacją rynku. Podaż koncentrowała się na małych rozmiarach i tu nastąpiło jeszcze przyspieszenie tempa spadków. Indeks RAPI dla diamentów 0,3-karatowych spadł w listopadzie o 6%, a dla 0,5-karatowych o 5,1%. Im większy rozmiar diamentu, tym lepiej. Indeks RAPI dla diamentów 1-karatowych spadł o 2,6%, a dla diamentów 3-karatowych minimalnie, bo o 0,1%, wzrósł. Ten segment, jako jedyny w tym roku, utrzymuje też swoją wartość licząc od początku 2025 r. Dealerzy raportują, że sytuacja cenowa w Indiach jest dużo gorsza niż w USA, gdyż presja ze strony wysokich 50-procentowych ceł oddziałuje negatywnie na tamtejszy rynek.

Cennik Rapaport Price List, po październikowych obniżkach cen dla niektórych kategorii, w listopadzie już nie uległ zmianie. Rapaport rzadziej dokonuje zmian w cenniku, chcąc wprowadzić na rynek większą stabilność.

Wskazania indeksów RAPI potwierdzają zmiany indeksy IDEX. W ujęciu zagregowanym spadł on o 1,9%, przy sporej zmienności dla poszczególnych kategorii masy. Indeks IDEX dla diamentów 0,5-karatowych spadł o 4,6%, co pokazuję skalę przecen w segmencie małych kamieni. Natomiast większe rozmiary pozostały bardziej stabilne – indeks IDEX dla diamentów 3-karatowych spadł o 0,4%, dla 5-karatowych o 1,1%, a dla 4-karatowych pozostał bez zmian.

Kolejny wzrost sprzedaży dóbr luksusowych w Hongkongu

W Hongkongu sprzedaż dóbr luksusowych trwałych wzrosła w październiku dzięki rosnącej pewności konsumentów i stałemu napływowi turystów. Przychody z biżuterii, zegarków i cennych upominków zwiększyły się o 10% r/r do 4,94 mld HKD (634,4 mln USD), co oznacza szósty z rzędu miesiąc wzrostu. Wyniki wspierały wyższe marże na produktach ze złota, których ceny nadal rosną.

Łączna sprzedaż detaliczna osiągnęła 35,18 mld HKD (4,52 mld USD), rosnąc o 7%. W okresie styczeń–październik sprzedaż dóbr luksusowych wzrosła o 0,3% do 42,37 mld HKD (5,44 mld USD), notując pierwszy tegoroczny wzrost. Całkowita sprzedaż detaliczna spadła jednak o 0,2% do 311,7 mld HKD (40,04 mld USD).

Rząd wskazał, że ożywienie handlu nabiera tempa, a lepsze nastroje konsumenckie i rosnąca liczba odwiedzających będą dalej wspierać sektor.

Kolejna podwyżka prognozy od Signet

Sprzedaż i zysk Signet Jewelers wzrosły w trzecim kwartale fiskalnym dzięki nowej strategii, co skłoniło firmę do ponownego podniesienia prognoz. Przychody zwiększyły się o 3,1% r/r do 1,39 mld USD, a sprzedaż w sklepach porównywalnych wzrosła o 3%. Średnia cena sprzedaży podniosła się o 7% — o 6% w segmencie bridal i 8% w fashion. Zysk netto prawie potroił się do 20 mln USD z 7 mln rok wcześniej.

Wzrost napędzały marki Kay Jewelers, Zales i Jared, zgodnie z nową strategią „Grow Brand Love”. CEO J.K. Symancyk podkreślił, że zrównoważona oferta diamentów i stabilizacja cen detalicznych wspierają wzrost oraz wyższe średnie ceny.

Signet ponownie podniosło prognozę roczną — obecnie oczekuje 6,7–6,83 mld USD przychodów (wcześniej 6,67–6,82 mld USD). Zmiana wynika z dobrego wyniku w Q3, działań ograniczających wpływ ceł i ostrożnych oczekiwań dotyczących Q4 z powodu zakłóceń rynkowych oraz możliwej słabszej pewności konsumentów.

To już trzecia korekta w górę w tym roku po mocnych wynikach w Q2 i wcześniejszej rewizji w czerwcu.

Optymistyczne oczekiwania sprzedażowe Luk Fooka

Jubiler Luk Fook z Hongkongu spodziewa się mocnego wzrostu przychodów i zysków w pierwszej połowie roku fiskalnego, poinformowała firma w aktualizacji.

Choć wyniki za okres do 30 września nie są jeszcze ostateczne, spółka prognozuje wzrost sprzedaży o 20%–30% rok do roku. Firma wyjaśniła, że to efekt skutecznego zróżnicowania oferty oraz strategii sprzedaży, które wzmocniły segment biżuterii o stałej cenie.

Zysk ma wzrosnąć o 40%–50%, głównie dzięki wyższym marżom napędzanym rosnącymi cenami złota, większemu udziałowi biżuterii o stałej cenie w sprzedaży oraz wyższej dźwigni operacyjnej.

Asian Star dostrzega potencjał w rynku biżuterii

Asian Star, jeden z największych indyjskich producentów małych diamentów, chce w najbliższych latach zwiększyć udział biżuterii do 50% przychodów, aby zrównoważyć słabość rynku luźnych diamentów. Firma jest silnie uzależniona od diamentów poniżej 1 ct — segmentu, który mocno ucierpiał m.in. z powodu wejścia amerykańskich sieci w diamenty laboratoryjne, co obniżyło rentowność.

W drugim kwartale roku fiskalnego sprzedaż grupy wzrosła o 14% r/r do 7,59 mld INR, jednak wynikało to głównie z wyprzedaży zapasów diamentów z niską marżą. Sprzedaż diamentów wzrosła o 9% do 5,55 mld INR, ale zysk operacyjny spadł o 15% do 133,3 mln INR.

Tymczasem segment biżuterii urósł o 23% do 2,34 mld INR, a zysk operacyjny o 9% do 87,2 mln INR. Obecnie biżuteria stanowi ok. 30% przychodów, lecz CEO Vipul Shah dąży do poziomu 50:50 w ciągu „roku lub dwóch”, rozwijając sprzedaż gotowych wyrobów dla marek europejskich, bliskowschodnich i niezależnych detalistów w USA.

Shah ocenił, że rynek małych diamentów naturalnych „osiągnął punkt nasycenia”. Zysk netto grupy spadł o 36% do 121,3 mln INR. W pierwszym półroczu sprzedaż wzrosła o 4% do 14,87 mld INR, a zysk netto obniżył się o 14% do 314,8 mln INR.

USA zgadzają się na obniżkę ceł dla Szwajcarii do 15%

USA zgodziły się obniżyć cła na towary ze Szwajcarii do maksymalnie 15%, z obecnych 39% — ogłosiła administracja Donalda Trumpa. To ważna decyzja dla szwajcarskiego sektora zegarkowego, ponieważ w 2024 roku USA były jego największym rynkiem eksportowym.

Zgodnie z porozumieniem produkty ze Szwajcarii i Liechtensteinu będą objęte stawką KNU lub cłem nieprzekraczającym 15%. Na razie strony ustaliły jedynie „ramy” przyszłej umowy, w której Szwajcaria ma zwiększyć inwestycje i zakupy w USA oraz obniżyć cła na amerykańskie towary.

Tempo wydawania tej zgody jest bardzo szybkie. Rozmowy ruszyły niemal od razu i szybko poinformowano, że obniżka cła do 15% może wejść w życie już w grudniu. Administracja Trumpa oceniła, że wdrożenie nowej stawki — obniżonej z 39% do 15% — potrwa 10–12 dni, choć rząd USA nie podał konkretnej daty. Minister gospodarki Szwajcarii Guy Parmelin zaznaczył, że jego kraj jest gotowy, ale liczy, że zmiana wejdzie w życie na początku grudnia.

Titan dostrzega potencjał w indyjskim rynku LGD

Sektor diamentów laboratoryjnych w Indiach ma przed sobą okres dynamicznego wzrostu, ponieważ producenci postrzegają ten kraj jako miejsce z szansą na największy rozwój sektora LGD – ocenił Ajoy Chawla, szef działu biżuterii Titan Company.

„Z perspektywy producentów diamentów rynek USA jest obecnie dość ospały, więc muszą szukać alternatyw. Indie są najbardziej naturalnym kierunkiem, bo inne rynki — w tym Chiny — nie wykazują wzrostu w segmencie LGD” – powiedział Chawla podczas telekonferencji wynikowej.

Titan nie oferuje diamentów laboratoryjnych, a klienci wciąż rzadko pytają o ten produkt, choć firma dostrzega rosnące zainteresowanie. Co ciekawe, popyt pochodzi głównie od doświadczonych nabywców biżuterii, a nie od nowych klientów, jak wcześniej zakładano.

Titan, należący do grupy Tata, od dawna ostrożnie podchodzi do syntetyków. W lipcu przedstawiciel spółki w Ameryce Północnej zapowiedział, że firma nie planuje wejścia w segment LGD, choć „zachowuje prawo do decyzji w dogodnym momencie”.

Podczas gdy Titan pozostaje skupiony na diamentach naturalnych, inna marka Tata Group — Trent — w ubiegłym roku wprowadziła na rynek markę Pome oferującą diamenty laboratoryjne.

Telekonferencja miała miejsce po publikacji wyników Titan za II kwartał, które wykazały wzrost przychodów i zysków netto.

Pandora zmniejszyła swoją prognozę wyników na 2025 r.

Pandora obniżyła prognozę na 2025 r., powołując się na trudne warunki rynkowe, które osłabiły sprzedaż w trzecim kwartale. Duński jubiler wskazał na „niestabilne otoczenie makroekonomiczne”, mimo że jego przychody wzrosły w okresie do 30 września. Na rentowność negatywnie wpłynęły również cła i inne czynniki zewnętrzne.

Firma oczekuje obecnie wzrostu sprzedaży porównywalnej o 3–4% (wcześniej 4–5%), przy utrzymaniu prognozy 7–8% wzrostu organicznego.

W trzecim kwartale przychody Pandory zwiększyły się o 2,7% rok do roku – do 6,27 mld DKK (964,2 mln USD) – dzięki dobrej sprzedaży w USA, która zrównoważyła słabość rynku chińskiego. Sprzedaż organiczna wzrosła o 6%, a porównywalna – o 2%. Spadki w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Francji ograniczyły łączny wynik.

Sprzedaż biżuterii z diamentami laboratoryjnymi – wciąż niewielkiego segmentu firmy – wzrosła o 17% do 75 mln DKK (11,5 mln USD).

Zysk operacyjny (EBIT) spadł o 10% do 880 mln DKK (135,4 mln USD), a marża EBIT uległa pogorszeniu z powodu niekorzystnych kursów walut, wyższych cen surowców i amerykańskich ceł. Zysk netto obniżył się o 18% do 489 mln DKK (75,2 mln USD).

Jak podkreślił prezes Pandora, Alexander Lacik, mimo trudności makroekonomicznych firma pozostaje pewna realizacji celów dzięki nowym produktom, kampaniom marketingowym i elastyczności operacyjnej.

Słaba sprzedaż Alrosy

Przychody Alrosy spadły o 6% rok do roku do 156,76 mld RUB (1,93 mld USD) w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r., co odzwierciedla słabość rynku diamentów oraz trwające sankcje wobec Rosji. Zysk netto wzrósł jednak o 27% do 35,75 mld RUB (441,3 mln USD) dzięki sprzedaży aktywów do Angoli w pierwszej połowie roku. Można to więc nazwać zdarzeniem jednorazowym.

Sankcje zachodnie ograniczyły możliwości sprzedaży surowych diamentów do USA, Europy i innych kluczowych rynków, pogłębiając skutki spowolnienia w branży. Firma nie ujawniła, czy państwowy Gokhran kupował jej diamenty ani nie podała struktury sprzedaży według krajów.

Dla porównania, De Beers odnotował w tym samym okresie wzrost sprzedaży surowych diamentów o 10%.

Jak podkreśla rosyjski bank BCS, Alrosa znalazła się w trudnej sytuacji – zmagając się z przewartościowanym rublem, kryzysem branży i presją sankcji – lecz wraz z przezwyciężeniem trudności jej wyniki finansowe powinny stopniowo się poprawiać.

Afryka ma chrapkę na De Beers

Namibia prowadzi rozmowy dotyczące zakupu mniejszościowego pakietu udziałów w De Beers — podały lokalne media. Rząd kraju zatwierdził „w zasadzie” możliwość wspólnego udziału z Angolą i Botswaną w przejęciu części akcji spółki.

Namibia rozważa nabycie 10–15% udziałów za ok. 9,8–14,8 mld NAD (570–860 mln USD). Jednak, jak podkreślił anonimowy urzędnik, pojawiają się obawy o zdolność finansową kraju, dlatego trwają rozmowy o wspólnym działaniu z Angolą i Botswaną. Botswana — obecny właściciel 15% — deklaruje chęć zwiększenia udziału do pakietu większościowego.

Z kolei Angola, która początkowo celowała w mniejszościowy udział, złożyła ofertę przejęcia całych 85% należących do Anglo American, które wystawiło De Beers na sprzedaż w ubiegłym roku. Celem trzech państw jest wspólne objęcie większości w De Beers.

MASZ PYTANIA?

Zapraszamy do niezobowiązującej rozmowy z ekspertem rynku diamentów. Odpowiemy na wszelkie pytania i pomożemy dobrać kamień dopasowany do okazji, oczekiwań i budżetu - z pełną transparentnością i gwarancją jakości 301Carats.
BIURO OBSŁUGI KLIENTA
Aleksander Matusiewicz
Dołącz do newslettera
Subskrybenci otrzymują dostęp do ekskluzywnych raportów, analiz rynku diamentów oraz wybranych ofert.
© 2026 - 301Carats Group